Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii? cz.1

 

Tekst przetłumaczono i opublikowano (12.02.2017) na philianizm.pl za zgodą dr Geri Weitzman

Tekst źródłowy: https://ncsfreedom.org/images/stories/pdfs/KAP/2010_poly_web.pdf

Kopiowanie, publikowanie w całości lub części powyższego tłumaczenia wymaga zgody autorów tekstu źródłowego oraz osoby tłumaczącej.

Autorzy: Geri Weitzman, Joy Davidson, Robert A. Phillips Jr.

Redakcja: James R. Fleckenstein, Carol Morotti-MeekerTytuł oryginału: What Psychology Professionals Should Know About Polyamory

Tłumaczenie: Agnieszka Ewa Łyś

 

Słowo wstępne od Autorów

Napisałam „Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii” 10 lat temu, z myślą o tygodniu różnorodności, odbywającym się na wydziale psychologii na mojej uczelni. Od czterech lat uczestniczyłam w szkoleniu terapeutycznym, a w naszych materiałach pomocniczych (ani zresztą nigdzie indziej) nie było żadnej wzmianki o tym, jak pracować z klientami poliamorycznymi. Przygotowałam więc wykład, który przedstawiał dane demograficzne społeczności poliamorycznej, przegląd badań dotyczących zdrowia psychicznego takich osób i funkcjonowania tego typu relacji oraz kwestie, które najczęściej nurtują osoby poliamoryczne i to, w jaki sposób niektóre z tych kwestii mogą być uwzględnione w terapii. (Zadbałam też o to, aby podkreślić, że osoby poliamoryczne, które poszukują terapii, najczęściej czują się dobrze ze swoją poliamorią i po prostu chcą się przyjrzeć zwykłym życiowym sprawom z pomocą specjalisty, który nie będzie negatywnie osądzał ich stylu życia). Po przedstawieniu wykładu moim 30 kolegom z grupy, którzy podejmowali niemały wysiłek, by otworzyć swoje umysły w tej kwestii, postanowiłam umieścić kopię swojej prezentacji w Internecie, tak, aby inne osoby poliamoryczne mogły podzielić się nią ze swoimi terapeutami. Po latach miałam zaszczyt dowiedzieć się, że to źródło jest obecnie w powszechnym obiegu na całym świecie.Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii?

Tekst przetłumaczono i opublikowano na philianizm.pl za zgodą dr Geri Weitzman
Tekst źródłowy:https://ncsfreedom.org/images/stories/pdfs/KAP/2010_poly_web.pdf
 
Kopiowanie, publikowanie w całości lub części powyższego tłumaczenia wymaga zgody autorów tekstu źródłowego oraz osoby tłumaczącej.
 
 
 Autorzy: Geri Weitzman,  Joy Davidson, Robert A. Phillips Jr.
Redakcja: James R. Fleckenstein, Carol Morotti-MeekerTytuł oryginału: What Psychology Professionals Should Know About Polyamory
Tłumaczenie: Agnieszka Ewa Łyś
 
Słowo wstępne od Autorów
Napisałam „Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii” 10 lat temu, z myślą o tygodniu różnorodności, odbywającym się na wydziale psychologii na mojej uczelni. Od czterech lat uczestniczyłam w szkoleniu terapeutycznym, a w naszych materiałach pomocniczych (ani zresztą nigdzie indziej) nie było żadnej wzmianki o tym, jak pracować z klientami poliamorycznymi. Przygotowałam więc wykład, który przedstawiał dane demograficzne społeczności poliamorycznej, przegląd badań dotyczących zdrowia psychicznego takich osób i funkcjonowania tego typu relacji oraz kwestie, które najczęściej nurtują osoby poliamoryczne i to, w jaki sposób niektóre z tych kwestii mogą być uwzględnione w terapii. (Zadbałam też o to, aby podkreślić, że osoby poliamoryczne, które poszukują terapii, najczęściej czują się dobrze ze swoją poliamorią i po prostu chcą się przyjrzeć zwykłym życiowym sprawom z pomocą specjalisty, który nie będzie negatywnie osądzał ich stylu życia). Po przedstawieniu wykładu moim 30 kolegom z grupy, którzy podejmowali niemały wysiłek, by otworzyć swoje umysły w tej kwestii, postanowiłam umieścić kopię swojej prezentacji w Internecie, tak, aby inne osoby poliamoryczne mogły podzielić się nią ze swoimi terapeutami. Po latach miałam zaszczyt dowiedzieć się, że to źródło jest obecnie w powszechnym obiegu na całym świecie.
Dziesięć lat później na wydziałach psychologii w szkołach wyższych nadal niewiele uczy się o poliamorii. Uczelnie wybijają się ponad przeciętną, jeśli tylko uwzględniają wzmiankę o poliamorii w programie zajęć na temat ludzkiej seksualności, a bardzo niewiele z nich to robi. Nawet wówczas jest bardzo mało szkolenia na temat tego, co rzeczywiście robi się podczas terapii z tego rodzaju klientami. Przez to bardzo niewielu specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego jest dobrze przygotowanych do pracy z klientami poliamorycznymi. Co prawda w wielu dużych miastach Lista „Poli-Przyjaznych” Profesjonalistów wskazuje, gdzie można się udać po pomoc, jednak w wielu regionach nadal brakuje odpowiednich specjalistów. Niniejsza broszura, która łączy w sobie wiedzę zawartą w artykułach kilku różnych autorów w jedno poręczne źródło, jest kolejnym krokiem w kierunku dotarcia do tych specjalistów, dla których koncepcja poliamorii to coś nowego, a którzy chcieliby nauczyć się, jak pracować z klientami poliamorycznymi w sposób świadomy i otwarty. Bardzo się cieszę, że biorę udział w tym ważnym projekcie.
Dr Geri Weitzman 
San Francisco, Kalifornia, USA
Wrzesień 2009
W 1998 roku wróciłam do Seattle – miasta, które, podobnie, jak kilka innych ważnych miejsc na wschodnim i zachodnim wybrzeżu, wydawało się zawsze przodować pod względem przemian kulturowych.  Co za tym idzie, nie byłam zaskoczona, gdy  odkryłam, że mój nowy dom stał się czymś w rodzaju kolebki seks-pozytywnego aktywizmu. Jako terapeutka przenosząca tam także moją praktykę, miałam szczęście zostać wprowadzona do barwnej i pełnej życia wspólnoty mężczyzn i kobiet, którzy eksplorowali styl relacji znany jako "poliamoria". Słowo to oznacza dosłownie "wielomiłość".  Jako wyjątek od uświęconego przez czas, ale niekoniecznie udanego standardu monogamii, poliamoria jest praktyką etycznego i konsensualnego utrzymywania więcej niż jednego intymnego związku naraz.
Osoby i pary wybierające poliamorię często czują się, jakby śmigały przez nieznaną autostradę emocjonalną, która jest równie ekscytująca, co trudna do poruszania się. W idealnym świecie dostępna byłaby dla nich cała gama źródeł wsparcia, począwszy od niepoliamorycznych przyjaciół i rodziny, aż do profesjonalistów w dziedzinie medycyny, prawa i poradnictwa. Niestety, tego rodzaju wsparcia dotkliwie brakowało dwanaście lat temu. Niewielu psychologów było zaznajomionych z poliamorią, a właściwie żaden nie był przeszkolony do pracy z klientami poliamorycznymi.  Jeśli chodzi o mnie – cóż, początkowo byłam zaintrygowana i ciekawa. Chciałam zrozumieć poliamorię znacznie lepiej, niż ją rozumiałam – zarówno we własnym interesie, jak i w interesie klientów, którzy szukali mojej pomocy.
 Zaczęłam edukować się, czytając wszystko, co było dostępne na temat konsensualnej niemonogamii, choć nie było tego wtedy zbyt wiele- jedynie garść artykułów naukowych i kilka książek, w tym klasyczna już teraz Ethical slut. Brałam udział w warsztatach prowadzonych przez poliamorycznych trenerów i spędzałam czas z poliamorycznymi znajomymi, prowadziłam wywiady i chodziłam na spotkania grup. Krótko mówiąc, powoli uczyłam się o radościach i niebezpieczeństwach, o korzyściach i wyzwaniach związanych z poliamorią. Wszystkie moje doświadczenia – badawcze, kliniczne, obserwacyjne i osobiste – uczyniły mnie świadomym i, mam nadzieję, mądrym źródłem pomocy dla moich klientów, jak również innych profesjonalistów poszukujących wiedzy na temat pracy z klientami poliamorycznymi. Podzieliłam się częścią mojej pracowicie zdobywanej wiedzy w prezentacji pierwotnie stworzonej dla Towarzystwa Badań Naukowych nad Seksualnością  w 2002 roku. Spostrzeżenia te zostały włączone do niniejszego tekstu.
 
Pierwotnie istniał tylko niewielki krąg „poli-przyjaznych” terapeutów, jednak w ciągu ostatniej dekady baza specjalistów zorientowanych w temacie poliamorii powiększyła się. Mimo to wzrost liczby dostępnych źródeł pomocy nadal nie nadąża za wzrostem liczby osób dorosłych, którzy czują brak satysfakcji z tradycyjnych modeli relacji i decydują się na eksplorację konsensualnej niemonogamii w którejś z jej rozmaitych postaci. Niniejszy przewodnik terapeuty po poliamorii jest wyrazem stale rosnącego zapotrzebowania na wykwalifikowanych psychologów, psychoterapeutów, terapeutów seksualnych i lekarzy, którzy mogą skierować swoje usługi w stronę zróżnicowanej populacji poliamorycznej.
Ta książeczka jest efektem współpracy wewnątrz niewielkiej, ale zaangażowanej grupy działaczy i specjalistów – zarówno poliamorycznych, jak i nie – którzy uważają, że poliamoria stanowi poważną formę relacji, godną szacunku i zrozumienia zarówno wśród osób, które zawodowo pomagają innym, jak i wśród szerszej publiczności.
Niezależne od siebie prace dr Geri Weitzman, dr Roberta Phillipsa i moja, połączone tutaj w jeden zintegrowany tekst, są dla specjalistów doskonałym wstępem do zdobywania wiedzy na temat takiego kształtu relacji. Cieszę się, że moja praca została uwzględniona, i mam nadzieję, że dla każdego czytelnika materiał okaże się pouczający i przydatny.
Dr. Joy Davidson 
Nowy Jork, USA
Sierpień 2009
 
Słowo od wydawcy- wrzesień 2009
Ta książeczka jest owocem kilkuletniej pracy. Jako działacze, naukowcy i autorzy wystąpień dotyczących niewyłącznych relacji, raz po raz słyszeliśmy historie poliamorycznych osób i par, które poczuły się patologizowane przez specjalistów od poradnictwa i pomocy, do których udali się w trudnych chwilach. Urazy i niepotrzebny stres, jaki to wywołało, poruszyło nas i wzmocniło naszą decyzję, że powinniśmy pomóc.
Szybko uświadomiliśmy sobie, że całe pokolenie specjalistów dorosło i rozpoczęło praktykę bez wiedzy na temat niewyłącznych związków, uzyskanej w latach 70-tych i 80-tych. Bogaty i różnorodny zbiór istniał, ale niestety "zaginął", zignorowany i niezbadany przez ponad dwie dekady. Z owego zbioru wybraliśmy fragment dobrze napisanego i opartego na dokładnych badaniach artykułu dra Roberta Phillipsa. Ów artykuł pierwotnie opublikowany był jako rozdział książki „Współczesne rodziny i alternatywne style życia” (Sage Publications, 1983).
Szukaliśmy także bardziej współczesnych publikacji, stworzonych z odpowiednią dozą akademickiego rygoru, które rzuciłyby światło na współczesną wersję niewyłączności relacji – poliamorię. Mieliśmy wystarczająco dużo szczęścia, by znaleźć taki materiał i być w osobistym kontakcie z jego autorami. Byli oni tak uprzejmi, że przedłużyli współpracę z nami.  Serdecznie dziękujemy im za cierpliwość i wsparcie. Tekst dr Geri Weitzman , "Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii", jak wspomniano powyżej, pierwotnie był projektem uczelnianym opublikowanym w Internecie. Znaczna część jego zawartości została później włączona do artykułu opublikowanego w Journal of Bisexuality w 2006 roku. Artykuł dr Joy Davidson był wcześniej prezentacją, której zarys został następnie opublikowany przez Electronic Journal of Human Sexuality w 2002 roku. 
To była nasza decyzja, by zamiast próbować publikować te teksty jako antologię, połączyć je w jeden artykuł. Poczuliśmy, że to pozwoli nam uniknąć niepotrzebnego pokrywania się i powtarzania informacji, umożliwi umieszczenie wspierających treści obok siebie, pozwoli nam wstawić nowy lub zaktualizowany materiał w kilku strategicznych miejscach i zaowocuje efektem najbardziej spójnym i przyjaznym dla użytkownika. Tym, czego nie udało nam się przewidzieć, była trudność zadania, jakie postawiliśmy sobie. Fakt, że my (redakcja) znajdujemy się w dwóch różnych miastach, przez co byliśmy w stanie współpracować jedynie zdalnie, był czynnikiem komplikującym, z którego skutków nie w pełni zdawaliśmy sobie sprawę.
Niemniej jednak wierzymy, że czytelnicy uznają efekt końcowy za wartościowe i użyteczne źródło informacji. Dzięki elastyczności i dobrej woli naszych Autorów, udało nam się uzyskać pożądany rezultat. Uważamy, że połączenie trzech oryginalnych dokumentów w jeden tekst zaowocowało efektem synergii- całość jest czymś doskonalszym, niż suma poszczególnych części.
Zachęcamy specjalistów, by czytali ten materiał z otwartym umysłem i nową dozą zaangażowania w dobro klientów, którzy pragną za pomocą takiego wyboru relacji przeżyć swoje życie w pełni i autentycznie.
Lic. James R. Fleckenstein, Waszyngton, USA
Mgr Carol Morotti-Meeker, Filadelfia, USA
 
Słowo od tłumaczki. O polskojęzycznych źródłach wiedzy na temat poliamorii.
W ostatnich latach w Polsce temat poliamorii zaczął stopniowo wychodzić na światło dzienne, głównie dzięki książkom na jej temat, które ukazały się w polskich przekładach- Puszczalscy z zasadami Dossie Easton i Janet W. Hardy w tłumaczeniu Radosława Madejskiego i Poliamoria Deborah Anapol w tłumaczeniu Agnieszki Weseli. Z innych źródeł wiedzy na temat konsensualnej niemonogamii warto wymienić stronę http://www.philianizm.pl/, prowadzoną przez Grzegorza Andrzejczyka Bruno, która zawiera pokaźny zbiór tekstów na temat poliamorii. Warto też zajrzeć na stronę Poliamoria.pl na Facebooku: https://www.facebook.com/poliamoria, gdzie na bieżąco pojawiają się różne informacje o poliamorii, a także o spotkaniach organizowanych na terenie Warszawy, przeznaczonych dla osób zainteresowanych tematyką konsensualnej niemonogamii.
Publikacja, którą przetłumaczyłam, powstała 7 lat temu, jednak myślę, że warto rozpowszechnić ją w Polsce, gdyż poliamoria nadal jest niszowym tematem w naszym kraju, a jej obraz w mediach jest pełen przekłamań i stereotypów. Przedstawiony tutaj tekst, napisany przez amerykańskich psychoterapeutów mających doświadczenie w pracy z klientami poliamorycznymi, może być przydatnym źródłem wiedzy dla ich polskich kolegów po fachu.
Agnieszka E. Łyś
 
Wstęp
W naszej kulturze mamy tendencję do zakładania, że ludzie są monogamiczni. Ludzie generalnie pozostają w związkach z jedną osobą w tym samym czasie; ci, którzy są w związku z więcej niż jedną osobą uchodzą za nieprzywiązujących się randkowiczów bądź zdradzających. Istnieje jednak trzecia alternatywa. Poliamoria to styl życia, w którym osoba może mieć więcej niż jedną romantyczną relację za zgodą i wsparciem każdej ze stron.
Poliamoria różni się od niewierności obecnością uczciwej komunikacji między partnerami i kochankami na temat istnienia każdej z tych relacji w ich życiu (Hymer i Rubin, 1982). Od swingingu różni się tym, że w swingingu nacisk jest położony na niezobowiązujący seks, w który para angażuje się za obopólną zgodą, zazwyczaj w rozrywkowej atmosferze.  Poliamoria jest przede wszystkim podejściem do niemonogamii zorientowanym raczej na relacje niż na seks. Te społeczności mają ze sobą sporo wspólnego, ale każdą z nich charakteryzuje nieco inny zestaw problemów.
W dziedzinie psychologii niewiele wiadomo na temat poliamorii. Nasze podręczniki na temat funkcjonowania rodziny nie wspominają o niej, nasza literatura na temat różnorodności nie uwzględnia jej, a wielu członków społeczności poliamorycznej mówi o spotkaniach z terapeutami, którzy w najlepszym wypadku nie mają wiedzy na temat ich stylu życia, w najgorszym- są wobec niego uprzedzeni. Ta publikacja ma na celu dostarczenie specjalistom w zakresie psychologii i poradnictwa:
• ogólnego wprowadzenia do stylu życia i problemów osób poliamorycznych
• krótkiego opisu wiedzy naukowej, która wspiera pozytywne spojrzenie na wybory tych osób dotyczące modelu relacji
• krótkiego opisu wyzwań i problemów, które profesjonaliści mogą napotkać, świadcząc usługi takim klientom
• przeglądu niektórych szczególnych obszarów, w których profesjonaliści mogą pomóc klientom poliamorycznym
Mamy nadzieję, że ta publikacja poprawi stan wiedzy profesjonalistów na temat poliamorii oraz zwiększy ich możliwości w zakresie świadczenia usług poliamorycznym klientom.
 
Dlaczego obecnie jest ważne, byśmy mówili o alternatywach wobec monogamii?
W krajobrazie seksualności i relacji zachodzą gruntowne zmiany. Rosnąca liczba jednostek i par, spragnionych realnych alternatyw wobec tradycyjnych form relacji, szuka nowych modeli intymności. Obecny wzrost zainteresowania tymi alternatywami może być następstwem takich czynników, jak:
Wzrost długości życia ludzkiego: dekady seksualnej i emocjonalnej wyłączności są coraz częściej postrzegane jako nierealistyczny ideał
Wysokie wskaźniki rozwodów i niewierności w rzekomo monogamicznych parach
Niezadowolenie z ograniczeń seryjnej monogamii (takich, jak wymiana jednego partnera na drugiego w nadziei na zmianę na lepsze)
Rosnąca ekonomiczna i społeczna równość kobiet, owocująca większym wyborem w kwestii organizacji swojego życia intymnego
ekspansja Internetu, dająca dostęp do seks-pozytywnej kultury
Klinicyści i specjaliści w zakresie poradnictwa powinni być przygotowani, by pomagać klientom odkrywać nowe horyzonty relacji.
 
Jakiej podstawowej wiedzy o poliamorii potrzebują terapeuci?
 
Co wiemy o psychologicznym I społecznym funkcjonowaniu osób poliamorycznych?
Istnieje wiele empirycznych dowodów na poparcie realności poliamorii i stabilności emocjonalnej osób poliamorycznych. 
W 1976 roku, Knapp zbadała grupę poliamorycznych par za pomocą baterii wystandaryzowanych narzędzi diagnozy psychologicznej (Knapp, 1976). Nie znaleziono żadnych istotnych różnic między tą grupą, a normami populacji ogólnej. “To znaczy, że żadna z grup nie była szczególnie neurotyczna, niedojrzała, rozwiązła, nieprzystosowana, patologiczna czy seksualnie nieadekwatna… Wzory odpowiedzi sugerują istnienie typu jednostki pozostającej w seksualnie otwartym małżeństwie. Jest to indywidualista, mający osiągnięcia akademickie, kreatywny nonkonformista, odnajdujący inspirację w zawiłości i chaosie, twórczy, relatywnie niekonwencjonalny i obojętny na to, co mówią inni, skupiony na swoich własnych wartościach i systemach etycznych, gotów podjąć ryzyko, by poznawać nowe możliwości”. Watson (1981) dał Kalifornijski Inwentarz Psychologiczny (Gough, 1957,  za: Watson, 1981) 38 seksualnie otwartym osobom i ich wyniki także mieściły się w normie.
Twitchell (1971, 1974) zastosował Minnesota Multiphasic Personality Inventory (MMPI), badając kilka grup osób o wysokim stopniu zaangażowania w nietradycyjne relacje seksualne oraz grup kontrolnych i nie odnalazł żadnych  istotnych różnic między nimi.
Dodatkowo zostały wykonane badania w zakresie dopasowania małżeńskiego. Buunk (1980) wykazał, że otwarte małżeństwa w Holandii nie odbiegały od normy pod względem satysfakcji z małżeństwa, samooceny I neurotyczności. Rubin (1982) użyła skali dopasowania partnerskiego DAS (Dyadic Adjustment Scale) Spaniera (1976) do porównania małżeństw seksualnie otwartych z tymi kładącymi nacisk na wyłączność seksualną. Między tymi dwiema grupami nie stwierdzono żadnych różnic pod względem dopasowania oraz szczęścia. “Żadne z tych danych nie wskazują na to, że otwartość lub wyłączność seksualna same w sobie  mają wpływ na ogólne dopasowanie w małżeństwie.”
Badanie uzupełniające (Rubin i Adams, 1986) wykazało, że po kilku latach nie było znaczącej różnicy w stabilności małżeńskiej (t.j. czy para rozstała się, czy nadal była razem) między parami poliamorycznymi, a tymi, których małżeństwo opierało się na wyłączności. Podobny odsetek w obu grupach deklarował szczęście bądź jego brak, w porównaniu do wcześniejszej próby. Ponadto, “deklarowane powody rozstania prawie nigdy nie były związane z seksem pozamałżeńskim.” Gdy poliamoryczne związki kończyły się, najczęściej podawane powody obejmowały ogólne oddalanie się od siebie, nierówny poziom wzajemnego przyciągania oraz problemy związane z dużą odległością (Ramey, 1975).
Inne badanie (Peabody, 1982) wykazało, że większość respondentów deklarowała, że odczuwa satysfakcję ze swojego głównego związku i ma pozytywne odczucia w związku z tym, że ich partner ma seksualne relacje z innymi osobami. Stwierdzono, że osoby poliamoryczne uprawiały seks nieco rzadziej niż przeciętnie, kładły natomiast nacisk na aktywność społeczną, ciepło i otwartą komunikację. “Utrzymywany był nacisk na ciepło, akceptację, komunikację i przyjaźń z możliwością dotyku, pieszczot I, jeśli taki będzie wybór, aktywności seksualnej.”
Gejowskie pary są znane z praktykowania niewyłącznych relacji  (Peplau i Gordon, 1983). Badanie porównujące subiektywne odczucia mężczyzn w otwartych i zamkniętych związkach homoseksualnych pokazało, że nie ma istotnych różnic między mężczyznami w obu rodzajach związków  pod względem uczucia miłości, satysfakcji i zaangażowania (Blasband i Peplau, 1985).
Jak pokazują te badania, "Alternatywne style życia, wybierane przez jednostki, nie muszą być ani przyczyną, ani skutkiem zaburzonych osobowości. W rzeczywistości, alternatywny styl życia może być wsparciem dla zdrowia psychicznego jednostek "(Peabody, 1982). Terapeuci nie powinni zatem zakładać, że poliamoria jest nieprzystosowawcza, albo że ludzie w związkach poliamorycznych poprawiliby swoje relacje, gdyby wrócili do tradycyjnego, monogamicznego stylu życia. Być może terapeuci, którzy twierdzą, że monogamia jest z natury korzystniejsza od poliamorii, odzwierciedlają własne uprzedzenia kulturowe, zamiast brać pod uwagę to, co najlepiej zaspokaja indywidualne potrzeby klientów.
Podsumowując, wiele osób poliamorycznych "żyje w relatywnie stabilnych związkach głównych i nie wydaje się, by były one motywowane przez neurotyczne i patologiczne potrzeby" (Peabody, 1982).
 
Korzyści z poliamorii
Istnieje wiele korzyści, jakie osoby poliamoryczne czerpią ze swojego stylu życia. Wiele osób odnajduje radość w posiadaniu bliskich relacji, zarówno na płaszczyźnie seksualnej, jak I emocjonalnej, z kilkoma partnerami lub kochankami. Pary, które zdecydują się na otwarcie swojego związku na inne osoby, często czują się bardzo bezpiecznie pod względem siły więzi partnerskiej (Jenks, 1985) i są otwarte na możliwości osobistego rozwoju, które pochodzą z bliskich relacji z nowymi i różnymi ludźmi.
 Poliamoryczne rodziny, w których wszyscy partnerzy żyją razem, czerpią wszystkie korzyści płynące ze współpracy w gospodarstwie domowym, takie, jak większa liczba ludzi do podziału obowiązków, wychowywania dzieci i płacenia czynszu. Koszt utrzymania w przeliczeniu na osobę zmniejsza się, gdy rośnie  liczba ludzi, którzy łączą swoje dochody i siły i dzielą się zasobami. Partnerzy w relacjach poliamorycznych czerpią korzyści z poczucia posiadania rozszerzonej rodziny złożonej z wybranych przez siebie bliskich osób.
Ramey (1975) zwraca uwagę na następujące pozytywne elementy poliamorii: większa wolność osobista, głębsze relacje społeczne, możliwość odkrywania seksualności w nieoceniającym otoczeniu, wzmocnienie więzi małżeńskich, poczucie bycia pożądanym, poczucie przynależności, dodatkowe towarzystwo, zwiększona samoświadomość, różnorodność intelektualna i szansa na pojawienie się nowych aspektów osobowości dzięki relacjom z większą liczbą osób. Sposób życia i kochania oparty na zgodzie i uczciwości, jest zarówno etyczną praktyką, jak i nagrodą samą w sobie.
Zwłaszcza wiele kobiet cieszy się poczuciem posiadania na własność swoich pragnień, ciał i wyborów miłosno-seksualnych jako sposobami na rzucenie wyzwania patriarchalnej opresji, trwającej od pokoleń (Stelboum, 1999). Inną korzyścią, wymienianą przez osoby poliamoryczne, jest zdolność do zaspokojenia większej liczby swoich potrzeb emocjonalnych, intelektualnych i seksualnych, poprzez pogodzenie się z faktem, że jedna osoba nie może spełnić ich wszystkich. I vice versa- poliamoria uwalnia od oczekiwania, że musimy spełnić wszystkie potrzeby głównego partnera.
Inną znaczącą korzyścią jest wsparcie dla małżeństw opartych na partnerstwie, które mogą być satysfakcjonujące, nawet, jeśli nie ma już w nich aktywności seksualnej. Potrzeby o charakterze romantycznym mogą być zaspokojone gdzie indziej. Poniekąd na przekór intuicji, poliamoria może nawet służyć do ochronienia istniejących relacji, zamiast przyczyniać się do ich rozpadu. Istnieją też udane tzw. związki "poli-mono", w których jeden z partnerów jest poliamoryczny, podczas, gdy drugi pozostaje zorientowany na wyłączność. Chociaż takie związki wymagają licznych negocjacji, a czasami wymagają przebycia trudnej drogi związanej z osobistym rozwojem, mogą dostarczyć (i nieraz dostarczają) alternatyw wobec jeszcze bardziej traumatycznego wyjścia, jakim byłby rozwód.
Do tej listy można by dodać jeszcze dwa elementy. Po pierwsze, osoby poliamoryczne nieraz zyskują dużo doświadczeń w komunikowaniu swoich potrzeb i negocjowaniu ustaleń, które są satysfakcjonujące dla wszystkich. Zdolność do wpływania na to, co dzieje się między członkami grupy jest czymś, co może zostać docenione również w zawodach związanych z poradnictwem. Po drugie, społeczność poliamoryczna jest pozytywnie nastawiona do seksualności, co oznacza afirmację piękna i radości z rozmaitych form aktywności seksualnej dzielonej przez zgadzających się na nią dorosłych ludzi. To ułatwia etyczną eksplorację pragnień, które mogą wykraczać poza chęci lub możliwości głównego partnera.
 
Niektóre specyficzne problemy osób poliamorycznych
W przeszłości napisano wiele o "otwartych" lub wielostronnych relacjach (np. Constantine i Constantine, 1972, 1973, 1977; Ellis, 1972; Hunt, 1969; Knapp, 1975; Libby, 1977, 1978; Macklin, 1978; Neubeck, 1969; Ramey, 1976). Wielu ludzi jest bardzo szczęśliwych i zadowolonych ze swoich poliamorycznych związków. Gdy jednak pojawiają się problemy, często są one powiązane ze sferami życia wymienionymi przez Constantine i Constantine (1972, 1973). Najczęściej wymieniane są problemy z komunikacją oraz różnice pod względem osobowości. Powszechne są jednak także kwestie związane z zaangażowaniem, zaspokojeniem potrzeb, zaborczością, zazdrością, lękiem przed opuszczeniem, poczuciem winy oraz rodzajami aktywności seksualnej. Osoby w wielostronnych związkach mogą też napotkać szczególne wyzwania związane z tworzeniem takich relacji oraz integracją uczestników. Do takich wyzwań należą: znalezienie czasu i energii potrzebnych do czuwania nad tym, co dzieje się w grupie i poszukiwania konsensusu, wygospodarowanie niezbędnej ilości czasu dla siebie, zobowiązania wynikające z wcześniejszych związków oraz kwestie związane z rozwojem osobistym w innym kierunku. Niektórzy mogą zetknąć się z problemami, które wynikają z oporu lub wymagań partnerów, a w niektórych przypadkach należy rozważyć wiele kwestii prawnych (patrz niżej).
Czasami osoby, które próbują otwartych lub wielostronnych relacji przeżywają konflikt wewnętrzny, ponieważ odczuwają emocje i obawy, których, według nowej ideologii nie powinni mieć. Z jednej strony, mogą doświadczać poczucia winy wynikającego z tradycyjnej socjalizacji, która potępia niemonogamiczny styl życia, z drugiej, mogą mieć poczucie winy powiązane z nowym systemami wartości, które określają zazdrość i pragnienie monogamicznego zaangażowania jako "niedojrzałe". Dlatego klient(ka) może potrzebować pomocy terapeuty w zbadaniu systemów znaczeń, które na niego/nią wpłynęły.
Częstym problemem osób praktykujących alternatywne style życia jest brak odpowiednich skryptów. Osoby poliamoryczne mogą nie mieć autorytetów, do których mogą się zwrócić, wypracowując wzorce interakcji dopasowane do ich stylu życia. Mogą też nieść ze sobą różne wzorce i oczekiwania z przeszłości, co prowadzi do działania metodą prób i błędów, niepewności i konfliktów ról w związku.
Terapeuci (Constantine i Constantine, 1972; Macklin, 1978) często mówią, że odkąd akceptują ten styl życia, okazuje się, że pary żyjące w nietradycyjnych relacjach nieraz przedstawiają kwestie niewiele różniące się od tych, z którymi przychodzą osoby żyjące w bardziej tradycyjnych związkach. Kwestie takie, jak nieodpowiednia komunikacja, różnice pod względem stopnia zaangażowania, sprzeczne oczekiwania czy poszukiwanie równowagi między autonomią a bliskością są powszechne w obu rodzajach relacji. Constantine i Constantine (1972) twierdzą, że praca z klientami żyjącymi w małżeństwach, które zawierają  element wielostronności jest w wielu przypadkach "po prostu rozszerzeniem poradnictwa małżeńskiego". Macklin (1978) przedstawia doskonały spis najczęstszych problemów par żyjących w nietradycyjnych związkach (w nawiasach zostały umieszczone ogólne kategorie problemów, omówione bardziej szczegółowo w dalszej części pracy):
• niewłaściwa komunikacja między partnerami (problemy partnerskie);
• niedostateczne umiejętności rozwiązywania problemów (problemy partnerskie);
• poczucie winy związane ze stylem życia bądź jego wpływem na innych (problemy emocjonalne);
• uczucie zazdrości, chęć posiadania kogoś na własność, poczucie bycia zepchniętym na margines lub wykluczonym; niedostateczna ilość czasu spędzanego z partnerem; lęk przed utratą władzy bądź kontroli nad partnerem; lęk przed utratą partnera (Francis, 1977) (problemy emocjonalne, problemy partnerskie);
• rozbieżność pomiędzy stopniem intelektualnego i emocjonalnego wyzwolenia (tzn. osoba czuje, że jest niezdolna do satysfakcjonującego życia w zgodzie z ideałami, które przyswoiła) (problemy emocjonalne);
• brak akceptacji ze strony ważnych osób (problemy związane z funkcjonowaniem społecznym);
• brak zewnętrznej grupy wsparcia, z którą można otwarcie dzielić się szczegółami na temat życia osobistego; wynikające z tego poczucie izolacji i samotności oraz brak pewności siebie (problemy związane z funkcjonowaniem społecznym, problemy emocjonalne)
 
Problemy związane z funkcjonowaniem społecznym
Klienci mogą również zmagać się z pewnymi realiami zewnętrznych, które stwarzają stres. Mogą przeżywać lęk przed odrzuceniem przez członków rodziny, którzy, ich zdaniem, nie zaakceptują ich wyboru, jeśli dowiedzą się o praktykowaniu przez nich takiego stylu życia. Mogą obawiać się reakcji współpracowników i przełożonych oraz potencjalnych negatywnych skutków dla kariery. Ponieważ niektóre z nietradycyjnych stylów życia wiążą się z zachowaniami, które w niektórych stanach są uznawane za nielegalne (patrz: przypadek dziewczynki, którą odebrano poliamorycznym rodzicom, opisany w dalszej części pracy), ryzyko bycia znieważanym lub częściowego narzucania prawa może prowadzić do niepokoju. Ów strach przed krytyką, odrzuceniem i oskarżeniami może prowadzić do prób utrzymania swojego stylu życia w tajemnicy, a nacisk środowiska może powodować poważne problemy w związku.  Terapeuci muszą być świadomi, że problemy w nietradycyjnych związkach mogą być spowodowane także  stresem wynikającym z konfliktu między wartościami osobistymi a społecznymi, a niekoniecznie z nieprawidłowości w związku jako takim.
 
Dyskryminacja przez główny nurt społeczeństwa, pracodawców, współpracowników i in.
• Jednym z wyzwań, z którymi muszą radzić sobie osoby poliamoryczne, jest stygmat dewiacji (Knapp, 1975; Mann, 1975). Gdy związek nie jest utrzymywany w tajemnicy, takie osoby często czują, że muszą udowodnić innym, że ich styl życia ma szansę powodzenia (Falco, 1995).
• Społeczność poliamoryczna postrzega ten styl życia jako potencjalnie bardzo korzystny, jednak pogląd ten jest często kwestionowany przez innych. Osoby, które są w związkach poliamorycznych, zmagają się z brakiem społecznej akceptacji i dyskryminacją prawną podobną do tej doświadczanej przez członków społeczności LGBT (Peabody, 1982). 
 
Konieczność ukrywania się bądź prowadzenia podwójnego życia
• Wyznawcy niektórych głównych religii mogą odrzucać osoby poliamoryczne. Ponadto (jak np. w przypadku triady, której prawo do opieki nad córką zostało zakwestionowane (Cloud, 1999)) osoby poliamoryczne są narażone na dyskryminację prawną. Związki poliamoryczne najczęściej nie są uznawane przez państwo lub związek wyznaniowy, a wspólne świadczenia zdrowotne nie są dostępne dla partnera, z którym nie wzięło się ślubu. Wiele rodzajów dyskryminacji, z którymi zmagają się osoby homoseksualne, dotyczy także osób poliamorycznych (Browning, Reynolds, Dworkin, 1991).
• Z życiem w swoistym ukryciu wiąże się wiele problemów (Browning et al., 1991). Pojawia się lęk przed ujawnieniem i brakiem akceptacji ze strony ludzi, którzy mogą potępiać ten wybór. Pojawia się stres związany z brakiem akceptacji partnerów przez otoczenie, na przykład partner, który nie jest zapraszany na rodzinne spotkania i imprezy firmowe, może czuć się wykluczony i poniżony. Jeśli osoba poliamoryczna ma dzieci, które nie wiedzą, jaka jest umowa między partnerami, trzeba potajemnie ustalać czas i miejsce spotkania, zamiast w komfortowych warunkach spotkać się w domu. 
Osoby poliamoryczne mogą szukać pomocy terapeuty, by nauczyć się sposobów radzenia sobie z tymi stresorami.
 
Brak akceptacji ze strony rodziny
• Osoby poliamoryczne często wolą nie ujawniać swoich wielostronnych relacji osobom postronnym, gdyż odczuwają brak akceptacji ze strony ogółu społeczeństwa (Peabody, 1982). Nawet bliska rodzina może nie mieć dostępu do tej wiedzy (Ziskin i Ziskin, 1975, Weber, 2002).
 
Kwestie związane z rozmową z dziećmi o poliamorii
• Badanie Watsona i Watson (1982) wykazało, że podczas gdy 75% poliamorycznych respondentów chciałoby, aby ich dzieci wiedziały o ich stylu życia, tylko 21% rzeczywiście poinformowało swoje dzieci o całokształcie relacji z innymi partnerami. “
"Niektórzy spędzają czas z dziećmi w towarzystwie swoich pobocznych partnerów i twierdzą, że odczuwają radość z tworzenia alternatywnego modelu dla swoich dzieci. Inni rodzice czują, że wiadomość o ich stylu życia mogłaby sprawić dzieciom przykrość, spotkać się z niezrozumieniem, lub dotrzeć do sąsiadów i szkolnych kolegów dzieci.” Badanie na 2000 osobach poliamorycznych pokazało, że niemal dwie dekady później 45% z nich nadal nie ujawniło swojego wyboru własnym dzieciom.
 
Brak ochrony prawnej w zakresie prawa własności, prawa spadkowego, rodzicielstwa i opieki nad dziećmi
• Ostatnio można było usłyszeć o przypadku małej dziewczynki, która została odebrana poliamorycznej rodzinie po tym, jak dziadkowie wystąpili o prawo do opieki nad nią, uzasadniając swój wniosek tym, że w domu nie były przestrzegane zasady moralne Biblii. 
Nie znaleziono żadnych dowodów wykorzystywania ani zaniedbywania dziecka, a specjaliści w zakresie zdrowia psychicznego stwierdzili, że dziecko było dobrze przystosowane. Mimo to rodzina dziecka musiała stoczyć walkę sądową, aby dziewczynka wróciła do domu. Dziecko zostało zwrócone pod warunkiem wyprowadzenia się jednego z trojga rodziców (Cloud, 1999, por. Emens, 2004).
 
Problemy w relacjach
Gdy główni partnerzy po raz pierwszy poruszają kwestię niemonogamii (Ramey, 1975; Ziskin i Ziskin, 1975):
• "Poli rozmowa" może zmusić uczestników do wyrażania niespełnionych potrzeb i odkrywania emocjonalnych sekretów.
Sprawy często uważane za oczywiste w monogamii zazwyczaj wymagają specyficznego przepracowywania w relacjach poliamorycznych, np.:
Czas i zasoby: Ile powinno być przeznaczane dla kogo? Kto i w jaki sposób powinien o tym decydować? (Ramey, 1975).   
Seks: jaki rodzaj seksu jest dopuszczalny, z kim i w jakich okolicznościach? (przykładowe kwestie: seks z mężczyzną czy z kobietą, przypadkowy seks, seks na imprezach, BDSM)
Bezpieczniejszy seks: kwestie medyczne, antykoncepcja
Zwierzenia: Do jakiego stopnia należy zwierzać się na temat swoich relacji seksualnych i uczuciowych z innymi partnerami? Czego nie należy ujawniać? W jakich okolicznościach należy się zwierzać i na jakim etapie relacji?
Relacje z innymi kochankami partnera: Do jakiego stopnia? Czy dotychczasowy partner powinien poznać nowego partnera, zanim dojdzie do aktywności seksualnej?   
Kwestie związane z rzeczami osobistymi i przestrzenią osobistą: np., “Nie, twój kochanek nie może zakładać mojego szlafroka przez i po wyjściu z wanny,” lub, “Tak, ty i on możecie się kochać w naszym łóżku.”   
Zapoznawanie rodziny i przyjaciół z nowymi partnerami: jeśli tak, to kiedy i w jakich okolicznościach?   
Równość: Jak osiągnąć względną równowagę w relacjach poza głównym związkiem. Jak radzić sobie z problemami (jeśli takowe mają miejsce) wynikającymi z braku równości w tychże relacjach.
Prawo weta: Kto ma prawo powiedzieć partnerowi "nie" w kwestii wyboru innych partnerów? Czy weto powinno być bezapelacyjne, czy też powinno być poparte jakimiś przesłankami?
 
Problemy emocjonalne
Czasami zdarza się, że osoby praktykujące alternatywne style życia przeżywają sporo wewnętrznych konfliktów, których mogą początkowo nie być świadomi, a które terapeuta musi im pomóc zbadać. Ważne jest na przykład, aby ustalić, czy osoby te akceptują ten styl życia na poziomie emocjonalnym, czy jedynie intelektualnym. Osoby, które ze względów filozoficznych zdecydowały się zaangażować w alternatywny styl życia mogą odkryć, że mają trudności w radzeniu sobie z własną reakcją emocjonalną,  gdy zaczynają praktykować ten styl życia i doświadczać poczucia osobistej nieadekwatności i winy z tego powodu. Może być też tak, że osoba zgodziła się na poliamorię w obawie, że jeśli odmówi, to straci kochanka lub małżonka. Klienci muszą otrzymać pomoc w badaniu swoich własnych systemów wartości i ich wpływu na uczucia wobec samych siebie. Czy udział w wybranym przez nich stylu życia prowadzi do niespójności między wartościami wewnętrznymi a tymi wyrażanymi na zewnątrz? Czy czują oni, że ich decyzja była odpowiedzialna, czy też wątpią w jej słuszność? Czy mają zinternalizowane przekonania religijne lub filozoficzne, które potępiają ich styl życia (jak w przypadku mężczyzn homoseksualnych, którzy mogą doświadczać dużego poziomu lęku i poczucia winy, ponieważ są przekonani, że ich styl życia jest niezgodny z naukami religijnymi, które są dla nich ważne)? Terapeuta musi być wrażliwy na te wewnętrzne konflikty i pomóc klientom zdobyć nieco świadomości i akceptacji ich własnej psychicznej rzeczywistości i osobistych ograniczeń.
Ważne jest, aby odróżnić zaburzenia występujące u którejś z osób, lub w dynamice pary bądź grupy, od trudnych momentów pojawiających się w zdrowej na co dzień poliamorycznej relacji. Do typowych przeszkód emocjonalnych, na które natykają się klienci w drodze do poliamorii, należą:
• Podjęcie decyzji o tym, czy podjąć w ogóle jakieś kroki w kierunku odkrywania poliamorii, a jeśli tak, to jaka forma jest najbardziej odpowiednia.
• Uczenie się podstaw: Trzeba być przygotowanym na to, że początki są trudne, a proces przejścia od relacji opartej na wyłączności do otwartego związku wymaga czasu. Trudno jest uniknąć błędów. Mogą one albo zaburzyć ów proces, albo dać ważne lekcje.
• Wyznaczanie granic: Wszystkie zdrowe relacje wymagają umiejętności wytyczania, komunikowania i podtrzymywania swoich własnych granic, a także respektowania granic innych. Związki poliamoryczne nie są tu wyjątkiem.
• Unikanie zaskoczeń: Rozsądna ostrożność i dobrze rozwinięte wyczucie czasu są niezbędne, aby uniknąć ominięcia kroków niezbędnych przy zaczynaniu nowych związków lub dostosowywaniu się do zmian w związkach już istniejących. Nie da się przecenić znaczenia myślenia perspektywicznego i precyzyjnej komunikacji, tak, by nikt nie czuł się zaskoczony nagłymi zmianami. Należy w granicach rozsądku unikać inicjowania zmian szybciej, niż  byłaby w stanie je znieść najwolniej przystosowująca się osoba w grupie.
• Budowanie tolerancji dla niepewności: Klienci mogą odczuwać niepokój, dezorientację lub zwątpienie, kiedy idealistyczna wizja poliamorii zostaje przyćmiona przez pierwotne emocje, które wydają się sprzeczne z ich "postępowym" sposobem myślenia. Radosne podniecenie związane z niektórymi aspektami poliamorii czasami ma przeciwwagę w postaci momentów bólu lub smutku spowodowanego innymi aspektami, np.: czyjaś radość z rozszerzania horyzontów miłości może mieć przeciwwagę w postaci smutku spowodowanego zarzuceniem romantycznych fantazji o związku z "tym jedynym"/"tą jedyną". Dreszczyk seksualnej różnorodności może być osłabiony przez walkę z wewnętrznymi demonami (jak lęk przed stratą, opuszczeniem, niepewność własnej atrakcyjności, w razie popełnienia błędu poczucie porażki, etc.) Czyjaś przyjemność z zaspokojenia większej liczby potrzeb dzięki większej liczbie osób może być zniweczona przez ciężar odpowiedzialności za siebie i zwiększoną odpowiedzialność za innych. Bolesne jest uświadomienie sobie, że nawet w świecie alternatywnych związków, marzenie o posiadaniu wszystkiego – idealnym połączeniu zaspokojenia potrzeb emocjonalnych, seksualnych i relacyjnych- czasami nie może być zrealizowane. 
• Radzenie sobie z konfliktami: Przygotowanie do zmiany, jeśli żadne porozumienie w sprawie praktykowania poliamorii nie może zostać osiągnięte, negocjowanie najmniej destrukcyjnych "strategii wyjścia".
 
Radzenie sobie z zazdrością
Spośród wszystkich problemów emocjonalnych, z jakimi klienci mogą przyjść na terapię, kwestia zazdrości seksualnej jest wystarczająco ważna, by wymagać szczególnej uwagi. Błędne przekonanie, że w poliamorii zazdrość nie istnieje, jest częste poza kręgami poliamorycznymi oraz wśród osób, dla których poliamoria jest czymś nowym. Złożony zbiór zachowań, który funkcjonuje w społeczeństwie pod nazwą zazdrości, może pojawiać się (i pojawia się) w relacjach poliamorycznych. To, jak osoby identyfikują, nazywają i traktują przejawy zazdrości, często decyduje o powodzeniu poliamorycznej relacji. Z badań wynika, że to, co nazywamy "zazdrością", jest raczej kombinacją rozmaitych emocji niż pojedynczym uczuciem (Eckman, 1999; Hupka, 1984; Parrott & Smith, 1993; Solomon, 1976: White & Mullen, 1989). Każda z nich musi zostać oddzielona i zbadana, a terapeuta powinien do niej podejść za pomocą standardowych metod psychoterapii. W skrócie: terapeuta musi strzec się pokusy postrzegania zazdrości jako naturalnej, jednolitej i odpornej na interwencję. Wszystkie emocje, które składają się na zazdrość – złość, poczucie winy i krzywdy – mogą zostać wykryte dzięki początkowemu wyrażeniu zazdrości i potraktowane w sposób, który dotyka ich przyczyn, które utrudniają powodzenie relacji. Z zazdrością można sobie radzić przez ponowne negocjacje z partnerami, desensytyzację i zwiększenie samoświadomości. Ellis (1972) zrobił coś bardzo dobrego, oddzielając to, co nazywa "racjonalną" zazdrością – taką, z można żyć i który może zachęcić do zachowań poprawiających relację – od "irracjonalnej" zazdrości, która jest, niestety, "typową" społecznie usankcjonowaną reakcją na odstępstwo partnera od wyłączności seksualnej lub emocjonalnej i która zwykle prowadzi do szerokiego zakresu zachowań destrukcyjnych.  Przeciwieństwem zazdrości jest kompersja (Pines i Aronson, 1981). Pojęcie to odnosi się do czerpania przyjemności z miłości partnera wobec innej osoby, w dużym stopniu tak, jak rodzic cieszy się z rozkwitu ukochanego dziecka. To jest ideał, nie zawsze możliwy do szybkiego osiągnięcia w relacjach. Kompersja jest często połączona z równowagą w związku; równowaga nieraz pomaga w osiągnięciu kompersji. Uczucie zazdrości wobec kochanka partnera może być przesadzone w przypadku braku uzupełniającej, satysfakcjonującej relacji, która byłaby odpowiednikiem drugiej relacji partnera.  Chociaż wyrażanie zazdrości jest do pewnego stopnia powszechne w otwartych związkach, zwłaszcza we wczesnych etapach, niektóre badania pokazują, że często zmniejsza się ono po pewnym czasie, nawet bez interwencji terapeutycznej (Constantine i Constantine, 1977). Pomoc doświadczonego doradcy często może znacznie skrócić ten czas, a także ułatwić tę drogę.
 
Jak terapeuci mogą się przygotować do pracy z ludźmi, którzy odkrywają poliamorię? 
Oczywiście ważne jest, by specjaliści w zakresie zdrowia psychicznego rozumieli tak popularne zjawisko, jak poliamoria. Jednakże wypowiedzi klientów poliamorycznych budzą pewne obawy. Wśród członków społeczności poliamorycznej istnieje przekonanie, że terapeuci nie są dobrze poinformowani o ich stylu życia i potrzebach. Ogranicza to zakres, w jakim osoby poliamoryczne czują, że mają dostęp do wysokiej jakości opieki w zakresie zdrowia psychicznego (Roman, Charles i Karasu, 1978). Niektóre osoby poliamoryczne zgłaszają niechęć do poszukiwania terapii w obawie przed uprzedzeniami. Inni uważają za niezbędne korzystanie z drogich sesji terapeutycznych, by uczyć swoich terapeutów, czym jest poliamoria i przekonać ich, że taki styl życia sam w sobie nie jest bardziej patologiczny niż, powiedzmy, gejowski styl życia. Podstawową kwestią dla terapeuty indywidualnego jest to, czy jest on w stanie efektywnie pracować z osobami, które wybrały eksplorowanie alternatywnych rodzajów relacji lub życie w nich (Constantine i Constantine, 1972; Elbaum, 1981; Knapp, 1975; Macklin, 1978, 1981; Pendergras, 1975; Price-Bonham i Murphy, 1980; Riddle i Sang, 1978). Osoby wybierające nietradycyjne wzorce życia często mają spore problemy ze znalezieniem terapeutów, którzy zajmą się ich problemami w nieoceniający sposób. Na przykład według Knapp (1975) 33% terapeutów w zbadanej przez nią próbie uważa, że osoby, które prowadzą poliamoryczny styl życia, mają zaburzenia osobowości i skłonności nerwicowe, a 20% sugeruje, że tacy ludzie mogą mieć osobowość antyspołeczną. 9-17% terapeutów "stwierdziło, że wykorzystaliby swoje umiejętności zawodowe, aby spróbować wpłynąć na klientów, by zrezygnowali z małżeństw otwartych seksualnie". Hymer i Rubin (1982) przeprowadzili badanie, w którym terapeuci byli proszeni o wyobrażenie sobie profilu psychologicznego typowej osoby poliamorycznej. 24% z nich uważało, że osoby poliamoryczne obawiają się zaangażowania lub intymności, 15%- że są w małżeństwach, które nie dają im spełnienia, a 7% wysunęło hipotezę, że mogą one mieć problemy z tożsamością. Jak wykazują te badania, klienci poliamoryczni, którzy poszukują terapii "są często stygmatyzowani i karani przez system usług, pierwotnie stworzony po to, aby pomóc im w takich sytuacjach kryzysowych" (Sussman, 1974, za: Roman, Charles, Karasu, 1978). Warto zauważyć, że Knapp (1975) wykazała, że terapeuci uważają osoby, które są zaangażowane w sekretne romanse pozamałżeńskie, za bardziej "normalne" niż te, które szczerze rozmawiały ze swoimi partnerami na temat innych związków. Poglądy tych terapeutów nie są tajemnicą dla ich poliamorycznych klientów. Rubin i Adams (1978) "wykazali, że spośród tych klientów, którzy byli w otwarte seksualnie małżeństwach i poszukiwanych terapii, 27% wskazało, że ich terapeuci nie wspierali ich niemonogamicznych związków." Czasami ta dezaprobata była wyrażana jawnie, czasami zaś była bardziej ukryta. Nie wszyscy terapeuci mieli takie uprzedzenia. Jednak ci, którzy je mieli, byli wystarczająco liczni, żeby wielu klientów zaczęło obawiać się szukania pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Knapp (1975) zauważyła, że "trzy największe obawy potencjalnych klientów praktykujących alternatywny styl życia to: potępienie ich stylu życia przez terapeutów, presja, aby wrócili do "zdrowszej" formy małżeństwa i bycie diagnozowanymi w kategoriach psychopatologii ". Z nowszych badań wynika, że założenia osób poliamorycznych na temat negatywnego nastawienia lub dezaprobaty terapeutów są prawdopodobnie przesadzone. Z drugiej strony, być może rzeczywiście zmiany zaszły z upływem czasu. Niedawno przeprowadzone badanie próby osób określających się jako "poliamoryści", wyłonionej w wyniku doboru wygodnego (Weber, 2002) wykazało, że tylko 4% terapeutów, którym klienci poliamoryczni ujawnili swój styl życia, zareagowało negatywnie . Niespodziewanie aż 16% "coming outów" zostało opisanych jako pozytywne, a 21%- jako neutralne. Jednak ponad jedna czwarta badanych osób poliamorycznych nie zdecydowała się na ujawnienie swojego stylu relacji terapeutom. Na podstawie dostępnych danych nie da się stwierdzić, czy to odzwierciedla rozważane przez nas przekonanie, że odpowiedź na "coming out" będzie negatywna, przez co rozkład wyników zakrzywia się w kierunku pozytywnych odpowiedzi. Wiemy co najmniej tyle, że przynajmniej w dużych miastach, dekady doświadczenia zaowocowały wzrostem liczby terapeutów, którzy chcą pomagać klientom poliamorycznym bez patologizowania ich. Jednak w żadnym wypadku nie jest to prawda uniwersalna. Psychoterapeuci od zawsze odzwierciedlali główne systemy wartości uznane w kręgach kulturowych, w których żyli, uważając alternatywne style życie za patologiczne lub niemoralne. Po pierwsze, z powodu tej tendencji często mają pokusę, aby skupiać się na zmianie stylu życia, a nie na łagodzeniu konkretnych problemów, które zmotywowały osobę do poszukiwania terapii. W takich przypadkach oddziaływanie terapeutyczne może sprawić, że osoba będzie jeszcze bardziej wyobcowana, sfrustrowana i pełna konfliktów wewnętrznych niż przed zwróceniem się po pomoc. Ponieważ terapeuci prowadzący ogólną praktykę często nie potrafili odpowiedzieć na potrzeby klientów prowadzących alternatywne style życia, pojawiły się liczne usługi specjalistyczne, takie, jak kolektywy terapii feministycznej oraz ośrodki terapeutyczne dla gejów i/lub lesbijek. Istnieją również listy "poli-przyjaznych" specjalistów, dostępne w Internecie. Ponadto warto zauważyć, że absolutnie nie wszyscy terapeuci zorientowani na pracę z osobami LGBT są tak samo przychylnie nastawieni do niemonogamicznych związków. Podręczniki na temat "właściwego funkcjonowania rodziny" na ogół nie odnoszą się do poliamorycznych stylów życia, a to przyczynia się do dalszego nieznajomości tematu poliamorii wśród specjalistów w zakresie psychoterapii i poradnictwa. 
 
Co psycholog powinien wiedzieć o poliamorii?  cz.2